Month: Wrzesień 2014

Wege miso rāmen

W odległym Sapporo, stolicy najzimniejszego rejonu Japonii, powstał ramen mogący zaspokoić pragnienia każdego wygłodniałego i zziębniętego człowieka: miso ramen. Sycący i rozgrzewający gęsty, mętny rosół napakowany jest umami, co zawdzięcza przede wszystkim paście miso i – w wersji oryginalnej – kilkunastogodzinnemu bulionowi z kości wieprzowych. Ale, ale – zatrzymajmy się na chwilę przy miso. Nie będę zbytnio przesadzać twierdząc, że pasta miso (i szeroki wachlarz jej …

Tonkatsu – czyli schabowy po japońsku

Któż z Nas, Polaków, nie zna schabowego – ciężkiego, tłustego (często smażonego na smalcu) kotleta? Och, może trochę demonizuje – wszystko zależy od kucharza. Ale tak czy siak, taki suty obiad to ciężki orzech do zgryzienia dla Naszego żołądka. Tonkatsu jest zupełnie inny – niby taki schabowy, ale – jak to bywa w kuchni japońskiej – doprowadzony …

Mitarashi dango

W ostanim wpisie zapoznałam Was z dango. Takim, hm, podstawowym. I chociaż niekórzy lubią podjeść sobie takie białe kuleczki z kubkiem (tudzież czarką) gorzkiej zielonej herbaty, większość populacji raczy się różnymi rodzajami ryżowych kluseczek. Najbardziej popularnymi chyba – i jednocześnie najprostszymi – są mitarashi dango. Możemy je zrobić w domu, ale częściej spożywa się je w trakcie …

Dango

Ryż to jeden z filarów japońskiej kuchni. Jedzony sam, z jajkiem, mięsem, smażony, gotowany, na kwaśno… i na słodko. Tak, tak. Słodkości wyrabiane z ryżu i jego pochodnych towarzyszą Japończykom od zamierzchłych czasów. Są sztandarowym przedstawicielem słodyczy japońskich – wagashi. Spekuluje się, że już w okresie yayoi (IV w p.n.e. – połowa III w. n.e.) – kiedy to …

Klopsiki wołowe w sezamowej panierce

Ostatnio bierze mnie nostalgia. Za Japonią. Za Tokyo. Za nagłym ściśnięciem gardła, gdy z małego okienka samolotu dostrzegłam Fujiyamę, a po jakimś czasie – ogromny, ogromny twór, jakim jest stolica Japonii. Za siedzeniem w parku i jedzeniem świeżych krakersów ryżowych. Za przyjemnym zapachem drzewa cedrowego przy świątyniach i cmentarzach. Za rozmowami łamaną japońszczyzną ze starożytnymi …

Dorayaki z dynią

Według legendy dorayaki powstało, gdy dawno, dawno temu japoński chłop ostał się z gongiem wojownika, któremu uratował życie. Niektóre wersje podają, że gong miał być zapłatą za pomoc. Inne – że wojownik zapomniał go ze sobą zabrać. Sęk w tym, że mężczyzna nie miał zielonego pojęcia, co z nim począć. Myślał i myślał, aż w końcu uznał, …

Ramen burger

W 2011 zagorzały miłośnik ramenu nudził się. Żyjąc w Nowym Jorku, mieście, gdzie bez problemu dostaniemy genialny ramen, a tym bardziej porządnego, tłustego burgera, Keizo Shimamoto wpadł na genialny pomysł – połączył makaron z jajkiem i stworzył okrągłe placki. Między nie wsadził wołowinę i warzywa i voila – narodził się ramen burger. W Polsce – …