Akcja GRILL! Grillowane tofu

Tym razem grill bezmięsny, czyli grillowane tofu. Nie dane mi było jeszcze spotkać (mięsożernego) Polaka, który byłby przychylnie nastawiony do tej na pozór bezsmakowej białej kostki. Ale delikatny smak tofu to jego największa zaleta – można wykorzystać go wszędzie – począwszy od zup, a na deserach skończywszy. Nie mówiąc już o tym, że było ratunkiem dla Japończyków, którym VI wieku zakazano spożywania mięsa (z powodu wprowadzenia tam buddyzmu) – stało się bardzo ważnym źródłem białka.

Tutaj kluczem do sukcesu jest pozwolenie kawałkom  na wyleżenie się w zalewie, tak, by wchłonęły jej smak .

SKŁADNIKI (na jedno 180-gramowe opakowanie tofu):

  • 1 opakowanie tofu

Sos:

  • 6 łyżek ciemnego sosu sojowego
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżka pasty sojowej ( jasnej)
  • 3 łyżki sake
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka oleju sezamowego (najlepiej surowego)
  • 2 łyżki czarnego sezamu (może być biały)

Dodatkowo:

  • 2 patyczki do szaszłyków

 

PRZEPIS:

Tofu wyjmujemy z opakowania, kładziemy na ręcznik papierowy, przykrywamy drugą warstwą ręcznika i lekko przyciskamy, aby go odsączyć. Odstawiamy na bok. W rondelku łączymy wszystkie składniki i doprowadzamy do wrzenia. Po około 30 sekundach zdejmujemy z ognia, przelewamy do miski i czekamy, aż mikstura ostygnie. W międzyczasie delikatnie kroimy tofu na paski szerokości około 1 cm. Zanurzamy w sosie. Macerujemy (najlepiej w lodówce) przez kilka godzin.

Bierzemy patyczki. Nabijamy kawałki na oba, co ułatwi nam obracanie i pozwoli uniknąć rozerwania delikatnego tofu podczas grillowania:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czas grillować! Smacznego!

 

P. S. Tofu nie należy grillować zbyt długo!