Anpan

Gdy na dworze zimno, najlepiej pokrzepić się czymś słodkim. A cóż jest lepszego w szary i chłodny porankek od świeżej, ciepłej jeszcze słodkiej bułeczki? I to własnoręcznie zrobionej? Anpan to połączenie japońskich tradycji z nowinkami z Zachodu. Słodka pansta anko to częsty skladnik słodyczy z Kraju Kwitnącej Wiśni. W 1874 roku niejaki Yasubei Kimura postanowił zamknąć ją w bułce, tworząc anpan. W tamtych czasach była to swego rodzaju nowość – pierwsze piekarnie powstały kilkanaście lat temu (w latach 60. XIX wieku) i oferowały wyłącznie wypieki wytrawne. Jednak pan Kimura, być może w przypływie nagłego geniuszu, wpadł na pomysł, aby wymyślić pieczywo słodkie. Do produkcji użył zaczynu koji, używanego także do wytwarzania sosu tamari czy napojów alkoholowych. Chlebek szybko zyskał popularność po tym, jak sam cesarz stał się jego zagorzałym fanem. Kiedy obwieścił, że mógły jeść anpan codziennie, każdy chiał spróbować tego przysmaku.

Dzisiaj, te chlebki z nadzieniem ze słodkiej fasoli to już klasyka. Znajdziemy je w każdym supermarkecie, sklepie spożywczym, piekarni… Małe, duże, z posypką z sezamu albo maku – każdy znajdzie anpan, która mu posmakuje. Ta bułka dała początek innym pan (czyli bułkom właśnie), nie tylko słodkim – jak na przykład melonpan ( nacięcia na wierzchu tej bułki przypominają skórkę melona, stąd nazwa), ale również i wytrawnym – czego sztandarowymi przykładami są yakisobapan (bułka ze smażonym makaronem) i karepan (z nadzieniem z japońskiego curry). Ostatnio czytałam w Internecie, że gdzieś zaczęto sprzedawać ramenpan – bułkę z nadzieniem zainspirowanym zupą ramen i oczwiście makaronem. I mimo, że brzmią dziwnie, to, wierzcie mi, są naprawdę dobre! 🙂

P.S. te bułeczki świetnie nadają się do porannej kawy, ale też i na drugie śniadanie 😉

 

SKŁADNIKI (12-13 sztuk):

Ciasto:

  • 3 szkl. mąki chlebowej
  • 2 łyżki drobnego cukru (brązowego)
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • Torebka suchych drożdży (7 g)
  • 2 łyżki rozkłóconego jajka
  • 170 ml mleka
  • Szczypta soli

Nadzienie:

  • Ok. 300 g pasty anko typu tsubushi-an (przepis tutaj) lub koshi-an

Dodatkowo:

  • rozkłócone jajko do posmarowania bułeczek
  • Biały i czarny sezam

*Co do składników: problem może stanowić tutaj pasta anko. Jeżeli nie robimy jej sami – a jest to znacznie łatwiejsze i tańsze, niż kupno gotowej już pasty – musimy zakupić ją w Internecie. Możemy sprawdzić jeszcze w delikatesach z azjatycką żywnością. Warto jednak pamiętać, że robiąc własną pastę, będziemy mogli dostosować słodkość do swoich potrzeb.

PRZEPIS:

Sparzamy mleko: wlewamy mleko do rondelka. Podgrzewamy na średnim ogniu, cały czas mieszając, aż mleko się zagotuje. Ściągamy z ognia. Schładzamy płyn do temperatury pokojowej.

W dużej misce mieszamy suche składniki: przesianą mąkę, cukier, drożdże, sól. Odstawiamy.

W osobnej misce łączymy jajko i mleko. Powoli wlewamy do suchych składników. Dokładnie mieszamy. Uzyskaną masę wyrabiamy, aż składniki się dokładnie połączą, zajmie to około 4-5 minut. Na końcu dodajemy miękkie masło i dokładnie wyrabiamy, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (potrwa to dobre kilkanaście minut).

Anpan - ciasto

Ciasto formujemy w kulę, wkładamy do miski, zakrywamy wilgotną szmatką i odkładamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę. Po tym czasie ciasto powinno zwiększyć objętość dwukrotnie.

Rozpłaszczamy kulę i dzielimy ją na 12-13 równych kulek (możemy i na więcej – wtedy zrobimy mini-bułeczki). Przykrywamy kulki szmatką i odstawiamy na 20-30 minut.

Anpan - kulki z ciasta

W międzyczasie dzielimy pastę anko na tyle samo części i rolujemy z niej małe kuleczki. Kiedy ciasto odpocznie, każdą jego część rozpłaszczamy w placek mniej więcej wielkości naszej dłoni (lub mniejsze, jeżeli zdecydowaliśmy się na wariant mini-bułeczek).

Anpan - placki z ciasta

Na każdym placku kładziemy kuleczkę anko i owijamy ciasto wokół niej tak, aby nie było żadnych szpar. Bułeczki kładziemy „zamknięciem” do dołu. Przykrywamy szmatką i dajemy odpocząć przez około 30-40 minut.

W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 175 stopni. Bełtamy jajko i smarujemy nim wierzch bułeczek. Posypujemy je białym i czarnym sezamem.

anpan - bułeczki przygotowane do pieczenia

Pieczemy przez 15-25 minut (zależy to od piekarnika i od rozmiaru bułeczek), aż wierzch bułeczek będzie miał piękny brązowy kolor. Wyciągamy z piekarnika i studzimy.

Najlepiej zjeść je tego samego dnia – ale dotyczy to każdej drożdżówki, czy to polskiej, czy to japońskiej 😉

Anpan - gotowe