21 września 2014 Japonia Słodkie Szybkie Wege

Dango

Ryż to jeden z filarów japońskiej kuchni. Jedzony sam, z jajkiem, mięsem, smażony, gotowany, na kwaśno… i na słodko. Tak, tak. Słodkości wyrabiane z ryżu i jego pochodnych towarzyszą Japończykom od zamierzchłych czasów. Są sztandarowym przedstawicielem słodyczy japońskich – wagashi. Spekuluje się, że już w okresie yayoi (IV w p.n.e. – połowa III w. n.e.) – kiedy to upowszenichła się bardziej produktywna forma uprawy ryżu, powstawały słodycze z masy ryżowej. Są to tzw. namagashi – słodycze o wysokiej zawartości wody, przez co mają krótki orkes przydatności. Jak to często bywa z japońskimi nazwami, prztłumaczenie słowa dango stanowi problem (np. w języku japońskim istnieje kilkadziesiąt określeń na odcienie brązowego czy rodzaju deszczu). Ale najczęściej chyba używa się „kluseczek ryżowych” – czym, w sumie, są: gotowaną na parze lub wrzątku mieszanką mąki i wody.

Z reguły dango nabija się po trzy-cztery sztuki na małe bambusowe patyczki i podaje z herbatą – w tej postaci serwowano je na traktach w herbaciarniach (małych otwartych knajpkach, umieszczonych wzdłuż drogi) zmęczonym podróżnym i pielgrzymom. Białe dango można też pokryć słodką, lepką polewą i zgrillować. Można dodać do nich zieloną herbatę czy inne składniki, które wpływają na smak i kolor. Każdy rodzaj dango ma swoją nazwę i – bardzo często – odpowiednią okazję. Na przykład podczas święta tsukimi (oglądania Księżyca) białe dango układa się w piramidkę (zazwyczaj w liczbie 15 sztuk).

W okresie Edo (1603 – 1868) do powszechnego użytku weszło przysłowie hana yori dango, czyli „dango zamiast/przed kwiatami”. Chodziło o wybór współczesnych Japończyków – zaspokojenie głodu swojego i rodziny było znacznie ważniejsze od otaczania się pięknymi rzeczami, od rozwoju duchowego (tak przecież ważnego na dworach).

Już tylko jedna ostatnia ciekawostka i daję Wam spokój ;). Otóż dango – obecne w baśniach i mitologii – trzyma się mocno także w dzisiejszej popkulturze. Ryżowe kluseczki oraz inne japońskie słodycze znajdziemy u Hayao Miyazakiego w jego filmach, w komiksach gastronomicznych, książakach (np. Murakamiego), a nawet posłuchamy piosenek o słodkościach (jak na przykład cudownie infantylna piosenka wymieniająca różne rodzaje tych słodyczy Dango daikazoku – „Wielka rodzina dango”, którą swego czasu śpiewałam na dobranoc swojemu siostrzeńcowi. Okazała się być bardzo skuteczna 😉 )

Dobrze już, nie zanudzam Was więcej i przechodzę do przepisu 🙂

 

/Przepis zaadaptowany z Japońskie Słodycze  autorstwa M. Tomszewskiej-Bolałek /

SKŁADNIKI (na około 16 – 20 sztuk):

  • Około 1 i ¾ szklanki mąki ryżowej (najlepiej typu mochiko)
  • Około 2 łyżek cukru
  • Około 200 ml wody

Dodatkowo:

  • Drewniane patyczki
  • Gaza + duża gumka recepturka (lub nakładka do gotowania na parze z jak najmniejszymi oczkami)

 

PRZEPIS:

Cukier rozpuszczamy w wodzie, następnie wlewamy do miski z mąką. Mieszamy, a następnie dokładnie wyrabiamy ciasto. Powinno być gładkie i lśniące.

Ciasto ryżowe

Dzielimy je na mniejsze części.

Ciasto ryżowe podzielone na części

Na garnku z gotującą się wodą (na dużym ogniu) mocujemy gazę przy pomocy gumki recepturki.

Garnek zakryty gazą, czyli prowizoryczny parowar

Kładziemy na niej kawałki ciasta i gotujemy na parze przez około 20 minut.

Zdejmujemy kawałki ciasta, studzimy odrobinę i wciąż ciepłe łączymy. Następnie wyrabiamy, aż ciasto będzie jednolite. Odrywamy kawałki o szerokości mniej więcej 2-3 cm i formujemy z nich kulki. Nabijamy na patyczki po 4-5 sztuk.

Gotowe dango

 

 

*Co do składników:

Jedynym problem jest tutaj mąka ryżowa – na pewno znajdzemy ją w sklepach z żywnością azjatycką. Ale warto zamówić makę przez Internet, żeby mieć pewność, że dostaniemy właściwy gatunek – mąkę mochiko z ryżu kleistego.

  • Ola Milc

    Nie pamiętam przy którym anime odkryłam ‚Dango daikazoku’, ale później cały czas to nuciłam 😀 A co do samego dango, to nie wiedziałam, że robi się je z mąki ryżowej. Chyba muszę kiedyś spróbować je zrobić 😀

    • marycooking

      Koniecznie! Jest cudownie łatwe! Chociaż ostrzegam – nie każdemu przypadnie do gustu. Szczerze mówiąc, kiedy jadłam dango po raz pierwszy w Japonii, wydało mi się dosyć mdłe. Przekonałam się do niego dopiero później 🙂

    • RozenHime

      To Ci podpowiem że było to z Clannad’u XD
      A Dango tradycyjne w Japonii sa naprawdę rewelacyjne byłam raz tam z wujkiem i próbowałam ^^

    • Wakata

      To był Clannad ^^

  • reyuqo

    hej,uwielbiam twój blog 🙂 dziwie się że dopiero teraz na niego natrafiłam 😮 widziałam przepisy gdzie można kuleczki od razu po wyrobieniu ciasta gotować w wodzie,nie na parze. Co myślisz o tym sposobie?

    • marycooking

      Hej, dziękuję bardzo za miłe słowa! <3
      Metoda gotowania w wodzie jest z pewnością łatwiejsza, ale gotowanie na parze jest formą bardziej tradycyjną. Kto co woli 😉

  • Jak poznać, że dango się już ugotowało? Jakie powinno być w środku?

    • marycooking

      Dango powinno być miękkie w środku. Jeśli jest zbite i twardawe to znaczy, że jest niedogotowane.

  • Justi Sroka

    Jaką polewę można zrobić do dango? Chodzi mi o taką którą można dać dzieciom. Czy rozpuszczona czekolada będzie się nadawać?

    • marycooking

      Rozpuszczona czekolada będzie się jak najbardziej nadawać 🙂 Można też roztopić białą czekoladę i wymieszać ją z herbatą matcha lub z barwnikiem spożywczym, żeby miała ładny kolor, np. różowy albo niebieski 🙂

  • Jolanta Nosek

    Jak długo można przechowywać gotowe kluseczki? I w jakich warunkach? Czy po kilku dniach będą jeszcze dobre? 🙂

    • marycooking

      Kluseczki najlepiej spożyć bezpośrednio po przygotowaniu lub tego samego dnia. Dango jest poddane obróbce termicznej, jeżeli jest więc odpowiednio przygotowane, to wydaje mi się, że można ewentualnie przechowywać je w lodówce przez 1-3 dni, ale smak i konsystencja będą gorsze.