Japonia

Pieczony bakłażan z zieloną herbatą

Początek jesieni kojarzy mi się z fioletami. Fioletem coraz dłuższej nocy. Tym lekko brudnawym, idącym w czerń fioletem węgierek. I tym intensywnym i błyszczącym fioletem bakłażanów. A przecież bakłażany to warzywa raczej letnie, które kończą swój sezon wraz z nadejściem pierwszych jesiennych spadków temperatury. Mimo to, zawsze kojarzyły mi się z jesienią. Pewnie zawsze będą. Być …

Co gdzie zjeść, czyli szybki przewodnik subiektywny

Na specjalną prośbę stworzyłam ten oto przewodnik po jedzeniu w miastach, które odwiedziłam podczas mojej ostatniej podróży po Japonii. Nie jest to przewodnik sensu stricte – nie lubię wyliczać miejsc i nazw knajp. Wolę napisać, co warto spróbować w danym mieście czy okolicy. Tak więc zrobiłam. Czasami podsuwam nazwę czy adres, ale chciałam przede wszystkim rozbudzić …

Mizu shingen mochi, czyli jadalna kropla

Uwielbiam ten moment przed deszczem, kiedy powietrze wypełnia mokry zapach lata. Wtedy otwieram wszystkie okna na oścież, próbując skusić go do wniknięcia do mojego domu i pozostania w nim. Oczywiście, zapach deszczu nie lubi być w zamknięciu – w czterech ścianach szybko znika i pozostaje tylko wspomnieniem. Pozwalam więc, by swobodnie przepływał między pokojami, od jednego …

Kyoto cz. II: tysiąc torii i lisy, czyli Fushimi Inari Taisha

Zimno. Szaro. Zima. Dzień jest niemiłosiernie krótki, a rzeczy do zrobienia coraz więcej. Obowiązki, obowiązki, obowiązki. Wszystko dookoła mnie pokrywa nieprzyjemne szare zmęczenie. Coraz częściej wracam myślami do Japonii. Do słońca i umiarkowanego ciepła wczesnej japońskiej jesieni. Do ciężaru plecaka i aparatu dyndającego u szyi. Do bólu stóp. Do zachwytu. Do jedzenia. Do niezależności i …

Japonia po wegańsku

Nazbierało się już trochę tych przepisów wegańskich (lub z wegańskim wariantem) na blogu. Uznałam więc, że je troszkę uporządkuję, żeby łatwiej Wam było, Kochani, znaleźć swoje ulubione przepisy lub odkryć nowe. Mam nadzieję, że się Wam przyda. I nie martwcie się, wegańska baza będzie się rozrastać! A teraz do jedzenia! P.S. Wprowadziłam (i dalej wprowadzam) …

O piciu matchy

Herbatę pijemy wszyscy. W Polsce króluje herbata zwykła: ciemny proszek zamknięty w torebce ze sznurkiem. Barwi wodę, daje posmak, ale niewiele więcej. Nie ma nic wspólnego z dobrze zaparzoną herbatą wysokiej jakości. Herbaciany świat jest kolorowy: są herbaty białe, czerwone, czarne… No i zielone. A wśród nich matcha, prawdziwe cudo: w każdej jej czarce znajdziemy …

Ramen i morze, czyli Yokohama

To było jedno z tych miejsc, które musiałam odwiedzić: ja, zagorzała miłośniczka ramenu. Ruszyłam tam już pierwszego dnia – w końcu z Tokyo do Yokohamy jest rzut beretem. Pamiętam ten dzień bardzo dobrze. Nie tylko ze względu na moją ekscytacje, wielkie oczekiwania (miałam w końcu przed sobą trzy tygodnie podróżowania po Japonii!) oraz wspaniały przegadany …

Przemyślenia po powrocie z Japonii

Wiele, wiele razy zabierałam się do pisania o Japonii. Z reguły wydobywałam z siebie kilka zdań, po czym porzucałam proces twórczy lub po prostu usuwałam to, co napisałam. Jadąc metrem, maszerując ulicą, obserwując ludzi i otoczenie, ćwicząc, siedząc też w domu i przyswajając kolejny dzień pełen wrażeń – cały czas w moim umyśle dryfowała kwestia …