Japonia

Anpan

Gdy na dworze zimno, najlepiej pokrzepić się czymś słodkim. A cóż jest lepszego w szary i chłodny porankek od świeżej, ciepłej jeszcze słodkiej bułeczki? I to własnoręcznie zrobionej? Anpan to połączenie japońskich tradycji z nowinkami z Zachodu. Słodka pansta anko to częsty skladnik słodyczy z Kraju Kwitnącej Wiśni. W 1874 roku niejaki Yasubei Kimura postanowił …

Anko – tsubu-an

Wybaczcie, proszę, ten okres ciszy. Warunki pogodowe nie były dla mnie łaskawe i znowu wylądowałam pod kocem z gorączką i niekończącym się katarem. Ponieważ listopad to okres chorób i powolnego, ale niechętnego godzenia się z coraz krótszymi dniami i zmniejszającymi się temperaturami, uznałam, że to dobry czas na coś słodkiego. A nic nie kojarzy się …

Makaron udon

Japonia to nie tylko kraj ryżu i sushi. Równie ważne dla Japończyków są ichnie makarony. A jest ich sporo. Jest na przykład pochodzący z Chin ramen. Ale i Japończycy stworzyli swoje własne makarony – między innymi udon. Występuje w postaci cienkich lub grubych wstążek, a spożywa się go głównie w zupach. Przysmakiem z jego udziałem …

Miso-shiru

Pozwolę zacytować sobie tutaj mistrza Shizuo Tsujiego, który stwierdził, że „miso jest tym dla japońskiej kuchni, czym masło dla francuskiej, a oliwa – dla włoskiej”. I rzeczywiście, jak już kiedyś pewnie wspomniałam, pasta miso to jeden z fundamentów kuchni japońskiej. Nie tylko dzięki właściwościom smakowym (miso znaczy „źródło smaku”), ale przede wszystkim dzięki swojej praktyczności. …

Nasu dengaku

Lato już definitywnie, ostatecznie się kończy. Jutro już studia, wstawanie o świcie, pośpieszna poranna kawa. Dni robią się coraz krótsze – nie ma odwrotu: jesień się zaczęła. Ale jest coś czarującego, a zarazem niepokojącego w tym stanie przejściowym, kiedy świat na chwile zastyga pomiędzy resztką ciepłego lata a deszczową, mglistą jesienią. To pora robienia ostatnich dżemów …

Wege miso rāmen

W odległym Sapporo, stolicy najzimniejszego rejonu Japonii, powstał ramen mogący zaspokoić pragnienia każdego wygłodniałego i zziębniętego człowieka: miso ramen. Sycący i rozgrzewający gęsty, mętny rosół napakowany jest umami, co zawdzięcza przede wszystkim paście miso i – w wersji oryginalnej – kilkunastogodzinnemu bulionowi z kości wieprzowych. Ale, ale – zatrzymajmy się na chwilę przy miso. Nie będę zbytnio przesadzać twierdząc, że pasta miso (i szeroki wachlarz jej …

Tonkatsu – czyli schabowy po japońsku

Któż z Nas, Polaków, nie zna schabowego – ciężkiego, tłustego (często smażonego na smalcu) kotleta? Och, może trochę demonizuje – wszystko zależy od kucharza. Ale tak czy siak, taki suty obiad to ciężki orzech do zgryzienia dla Naszego żołądka. Tonkatsu jest zupełnie inny – niby taki schabowy, ale – jak to bywa w kuchni japońskiej – doprowadzony …

Mitarashi dango

W ostanim wpisie zapoznałam Was z dango. Takim, hm, podstawowym. I chociaż niekórzy lubią podjeść sobie takie białe kuleczki z kubkiem (tudzież czarką) gorzkiej zielonej herbaty, większość populacji raczy się różnymi rodzajami ryżowych kluseczek. Najbardziej popularnymi chyba – i jednocześnie najprostszymi – są mitarashi dango. Możemy je zrobić w domu, ale częściej spożywa się je w trakcie …

Dango

Ryż to jeden z filarów japońskiej kuchni. Jedzony sam, z jajkiem, mięsem, smażony, gotowany, na kwaśno… i na słodko. Tak, tak. Słodkości wyrabiane z ryżu i jego pochodnych towarzyszą Japończykom od zamierzchłych czasów. Są sztandarowym przedstawicielem słodyczy japońskich – wagashi. Spekuluje się, że już w okresie yayoi (IV w p.n.e. – połowa III w. n.e.) – kiedy to …