Mięso

BLT onigirazu

Onigirazu, ach, onigirazu. Cudowne, wszechstronne dziecko poczciwej kanapki i nieco tajemniczego onigiri: ryż, a czasami i nori skrywają pełne smaku nadzienie. Tutaj sytuacja ma się podobnie: ryż i dodatki są szczelnie owinięte płatem nori i folią spożywczą, dopiero po przekrojeniu możemy zobaczyć, co skrywa ta niepozorna, kwadratowa paczuszka. W onigirazu liczy się wnętrze, istnieje niesamowity …

StrEAT 2015: subiektywny przewodnik po (kilku) foodtruckach

Kochani, mam teraz trochę szalony okres w życiu. Dużo do zrobienia, mało czasu. Potencjalne zmiany, a nawet przełomy. Także wybaczcie, jeżeli na blogu będzie cicho. Postaram się utrzymać częstotliwość dwóch wpisów na tydzień, ale niczego nie obiecuję. Kochani, proszę Was o cierpliwość. W piątek uciekłam od rzeczywistości na festiwal foodtrucków StrEAT. Różnorodność jedzenia, zapachy i …

Curry ramen

Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie japońskie curry, kare raisu. Chciałam nawet je zrobić w tym właśnie tygodniu. Wszystkie składniki miałam przygotowane, przepis napisany ( chociaż wciąż pewnie wymagający paru poprawek). Ale nagle doznałam olśnienia: a może zrobić ramen o smaku curry? Jak być może zdążyliście zauważyć, jestem fanką ramenu. Długo się więc nie …

Tonkatsu – czyli schabowy po japońsku

Któż z Nas, Polaków, nie zna schabowego – ciężkiego, tłustego (często smażonego na smalcu) kotleta? Och, może trochę demonizuje – wszystko zależy od kucharza. Ale tak czy siak, taki suty obiad to ciężki orzech do zgryzienia dla Naszego żołądka. Tonkatsu jest zupełnie inny – niby taki schabowy, ale – jak to bywa w kuchni japońskiej – doprowadzony …

Klopsiki wołowe w sezamowej panierce

Ostatnio bierze mnie nostalgia. Za Japonią. Za Tokyo. Za nagłym ściśnięciem gardła, gdy z małego okienka samolotu dostrzegłam Fujiyamę, a po jakimś czasie – ogromny, ogromny twór, jakim jest stolica Japonii. Za siedzeniem w parku i jedzeniem świeżych krakersów ryżowych. Za przyjemnym zapachem drzewa cedrowego przy świątyniach i cmentarzach. Za rozmowami łamaną japońszczyzną ze starożytnymi …

Ramen burger

W 2011 zagorzały miłośnik ramenu nudził się. Żyjąc w Nowym Jorku, mieście, gdzie bez problemu dostaniemy genialny ramen, a tym bardziej porządnego, tłustego burgera, Keizo Shimamoto wpadł na genialny pomysł – połączył makaron z jajkiem i stworzył okrągłe placki. Między nie wsadził wołowinę i warzywa i voila – narodził się ramen burger. W Polsce – …

Pasta wszystkoróbka…

…czyli jak wykorzystać górę mięsa i warzyw, które zostają po ramenowym bulionie. W wyniku blendowania powstaje gęste, nieprzyprawione puree. Może stać się bazą pod zupę, farszem do pierożków czy – po odpowiednim przyprawieniu – dodatkiem do obiadu. Jednym słowem – jedynym ograniczeniem jest Wasza wyobraźnia 🙂

Shōyu rāmen

Przedstawiam Wam rāmen prawdziwy (na domowe oraz polskie możliwości) – cudownie intensywny, nieprzyzwoicie sycący, wstrzykujący Nam z każdym tłustym siorbnięciem dawkę umami. Shōyu rāmen, powstały na bazie sosu sojowego (osobiście mój ulubiony) pochodzi z Tokyo i jego okolic. Tradycyjnie bulion robi się na kościach wieprzowych, ale ponieważ bulion drobiowy jest lżejszy, a kurczak tańszy oraz łatwiej dostępny, zdecydowałam …

Akcja GRILL! Yakitori

Grillowanie to tak naprawdę jedyna forma pieczenia w tradycyjnej kuchni japońskiej – piece nigdy nie zostały tam wynalezione. Oczywiście, w wielu współczesnych domach w Kraju Kwitnącej Wiśnii znajdziemy piekarnik (chociaż w ciasnych, miastowych mieszkankach Japończycy radzą sobie świetnie i bez nich). Wspólne grillowanie z najbliższymi nie jest obce Japończykom, jednak na prawdziwego grilla idzie się …