8 października 2016 Bento Japonia Wege

Pieczony bakłażan z zieloną herbatą

Początek jesieni kojarzy mi się z fioletami. Fioletem coraz dłuższej nocy. Tym lekko brudnawym, idącym w czerń fioletem węgierek. I tym intensywnym i błyszczącym fioletem bakłażanów. A przecież bakłażany to warzywa raczej letnie, które kończą swój sezon wraz z nadejściem pierwszych jesiennych spadków temperatury. Mimo to, zawsze kojarzyły mi się z jesienią. Pewnie zawsze będą. Być może to właśnie ich barwa, tak intensywnie ciemna, pasuje mi bardziej do coraz krótszych dni i coraz bardziej granatowego nieba, aniżeli do ciepłych, ogrzanych słońcem barw lata.

Bakłażan kojarzy też mi się z Japonią, gdzie jego nazwa – nasu – brzmi prawie jak lato – natsu. Kiedyś pisałam już o japońskim klasyku na szybkie danie z bakłażana, jedzone chętnie właśnie w lecie: nasu dengaku. W Japonii jednak dominują malutkie bakłażany o pięknym jasnofioletowym zabarwieniu. Ich barwa wydaje się być trochę wypłowiała od słońca i jakoś bardziej pasuje do tego jasnego okresu, jakim jest lato.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(więcej…)

31 sierpnia 2016 Szybkie Wege

Yasaidon, czyli wege lunch w misce

Koniec lata. Oszukuje nas ciepłem i grzejącym słońcem, ale już zaraz jesień. Koniec wakacji, ponownie rzucamy się w wir zajęć i obowiązków. A przecież trzeba coś jeść. Na szczęście, Japończycy wymyślili donburi, czyli dania składające się z ryżu i położonych na niego dodatków. I chociaż preferują oni donburi z dodatkiem mięsa — jak na przykład gyudon (z wołowiną) czy butadon (z wieprzowiną) — to wolałam pokazać Wam wersję zdrowszą, bardziej kolorową i ciekawszą, czyli don z warzywami: yasaidon (yasai to po japońsku warzywa).

Podane tu warzywa to tylko wskazówka – najlepsze w takim obiedzie jest to, że kombinacje smaków i kolorów są niezliczone. Zachęcam Was do eksperymentowania! Tylko pamiętajcie, że prawdopodobnie będziecie musieli dostosować czas pieczenia do używanych przez Was warzyw — np. batat będzie potrzebował trochę więcej czasu od bakłażana czy papryki.

Yasaidon to pochwała nie tylko wege pyszności, ale także i sezonowości: można go przyrządzić z tego, co znajdziecie na targu. Dorzućcie do tego jeszcze ryż (lub jego zdrowszą alternatywę, czyli różnorakie kasze) i pyszny słodko-gorzko-słony sos na bazie tahini i miso, a będziecie mieć pyszny i szybki obiad.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(więcej…)

6 lipca 2016 Japonia Słodkie Wege

Mizu shingen mochi, czyli jadalna kropla

Uwielbiam ten moment przed deszczem, kiedy powietrze wypełnia mokry zapach lata. Wtedy otwieram wszystkie okna na oścież, próbując skusić go do wniknięcia do mojego domu i pozostania w nim. Oczywiście, zapach deszczu nie lubi być w zamknięciu – w czterech ścianach szybko znika i pozostaje tylko wspomnieniem. Pozwalam więc, by swobodnie przepływał między pokojami, od jednego okna do drugiego, a ja chciwie zaciągam się nim, siadając na balkonie lub moszcząc się na kanapie obok wielkiego okna.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(więcej…)

20 marca 2016 Bento Ramen Wege

Shiitake wielozadaniowe

Robię się coraz lepsza w bento. I to nie byle jakich – zdrowych, pełnowartościowych i całkowicie wegańskich bento. Mój repertuar dań nadających się do pudełka powiększa się, a ja nabieram wprawy i pewności. Na razie kroczę powoli i uważnie, udoskonalam swój warsztat, ale póki co – mogę dostarczyć Wam przepis na jeden z moich obecnych faworytów, czyli gotowane shiitake. Woda użyta do namaczania grzybów pełna umami, sos sojowy, mirin, sake, troszkę cukru i świeży imbir to połączenie idealne. I jakie wszechstronne!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Owo shiitake jest wielozadaniowe, bo możemy dodać je zarówno do bento, jak i do obiadu (świetnie pasuje do ramenu) albo kolacji. Można jeść je na ciepło albo na zimno. Śmiało zróbcie sobie jeden spory rzut takich grzybów, a potem kombinujcie przez cały tydzień – shiitake się nie zepsują, jeśli będziecie trzymać je w lodówce. Nic się też nie zmarnuje – wodę z ich gotowania możecie wykorzystać, dodając ją do, na przykład, zupy, sosu czy wody, w której planujecie ugotować makaron czy ryż. Wybór zależy od Was.

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeśli planujecie zrobić własne bento, to koniecznie przeczytajcie krótki wstęp o jego tworzeniu – znajdziecie tu też zasady bezpieczeństwa i higieny, o których nie można zapomnieć!

(więcej…)

14 marca 2016 Bento Podstawy Szybkie Wege

Matcha shio, czyli herbaciana sól

Matcha kojarzy nam się głównie z, oczywiście, herbatą i z deserami. Ale przecież jej specyficzny, ziemisty smak pozwala też na eksperymentowanie z potrawami i przyprawami wytrwanymi. jakiś czas temu na Instagramie natknęłam się na zdjęcie tempury posypanej mieszanką herbaty matcha i soli. Pomysł ich połączenia wydawał mi się tak prosty, a jednocześnie tak ciekawy, że postanowiłam spróbować. Przepis jest nieprzyzwoicie wręcz szybki i łatwy, zajmie Wam może minutę – wliczając czas wyjęcia składników i miseczki do ich wymieszania.

Taka sól może sobie spokojnie stać u Was na półce z przyprawami, a Wy możecie dodawać ją do wszystkiego, co chcecie: do tempury, do zwykłego ryżu, do mięsa, do warzyw… Będzie pięknie wyglądać jako dekoracja, chociaż nie należy z nią przesadzać – chociaż słoność jest delikatnie przygaszona herbatą matcha, to wciąż jest to sól.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(więcej…)

1 lutego 2016 Wege

Wegańskie umami, czyli Youmiko Vegan Sushi

Nie jestem weganką, ale zdecydowanie bardziej wolę nie jedzenie mięsa niż jego jedzenie. Moja babcia załamuje ręce, ojciec wzdycha, ale ja z uporem gotuję sobie roślinne obiady. Jednak produkty pochodzenia zwierzęcego czasami jem. Ale coraz mniej, więc kto wie, może kiedyś się na „jarzynkową dietę” (termin mojej babci) przerzucę. Zwłaszcza, że z kuchnią roślinną w Polsce coraz lepiej. Cieciorka z cieciorką z ewentualnym dodatkiem tofu odchodzi już w niepamięć, a w polskich miastach rządzą kręcone na miejscu hummusy, „rameny” wegańskie i warzywne burgery. Ale wiecie, czego mi jeszcze brakowało? Wegańskiego sushi (albo w ogóle knajpy z wegańską kuchnią japońską, ale nie można mieć wszystkiego).

Moje prośby zostały wysłuchane (być może lisy ze świątyni Fushimi Inari w Kyoto i moje wspięcie się na górę Inari-san miały w tym jakiś wkład) i w Warszawie powstało Youmiko Vegan Sushi, 100% wegańskie i prawie 100% pyszne. W małej, przyjemnie urządzonej knajpce (przeważa biel i drewno, zdecydowanie moje klimaty) brodaci sushi masterzy tworzą wegańskie ładunki umami, bawiąc się smakami i fakturami. A bazą każdego sushi jest idealnie ugotowany ryż, stawiający odpowiedni opór zębom i błyszczący się jak małe perełki.

 

Processed with VSCOcam with a5 preset

Processed with VSCOcam with a5 preset

W 16-daniowym menu degustacyjnym, który miałam przyjemność spróbować, raz chrupałam okrę i migdały, raz żułam boczniaka ze świeżym wasabi, raz pozwalałam, aby awokado rozpłynęło mi się w ustach – sushi masterzy każdą porcją dostarczali nie tylko miłe ukłucie (czy raczej wręcz dźgnięcie) umami, ale też przyjemnie kontrastujące faktury, które jeszcze bardziej podkręcały smak. Miałam kilka faworytów: był wspaniały bakłażan z porem, tykwą, ogórkiem i awokado (uramaki owijane), gdzie intensywność bakłażana i kwaśnej tykwy (oba te składniki kocham i wielbię) były trzymane w ryzach przez ogórek. Mniam.Innym wspaniałym pomysłem był gunkan, gdzie ciekawych doznań organoleptycznych dostarczało ukochane przeze mnie natto (fermentowane ziarna soi, które spożywałam namiętnie na śniadanie w Japonii), którego charakterystyczny zapach i smak złagodziło usmażenie w chrupkim cieście. Mnie się pomysł bardzo spodobał, chociaż wiem, że ludzie mają do natto mieszane uczucia: dla niektórych jest to danie wręcz obrzydliwe. Interesujące było także dodanie srirachy (oczywiście, tylko odrobiny!) do niektórych sushi: zamiast dominować inne smaki, ostrość srirachy je podkręcała. Moim numerem jeden był jednak torcik, czyli ryż owinięty paskiem bakłażana i przystrojony awokado oraz prażonym wakame. Radzę ten specjał rzuć powoli, żeby pozwolić każdemu smakowi wniknąć w kubki smakowe.

Processed with VSCOcam with a5 preset

Processed with VSCOcam with a5 preset

Z drugiej strony jednak, zabrakło większej różnorodności w menu. Jestem świadoma, że o tej porze roku trudno o sezonowe warzywa, ale poeksperymentowałabym z topinamburem, selerem (np. zamarynowanym w zalewie na bazie sosu sojowego i pieczonym) albo moim ukochanym burakiem. Prostym, ale oferującym wiele możliwości rozwiązaniem jest też marchewkowa kinpira (pokrojona w paski marchewka smażona z, na przykład, sosem sojowym), której chrupkość miło współgrałabym z ryżem (jako że jestem fanką selera, marchewki oraz buraka, być może sama spróbuję poeksperymentować z przepisami na blogu).

Processed with VSCOcam with a5 preset

Najmniej zachwycił mnie deser. Był dla mnie zbyt słodki, nie jestem jednak amatorką słodyczy. Byłabym zachwycona mogąc spróbować  — być może w menu letnim — kakigori (japońskiego kruszonego lodu) z domowej roboty syropami, na przykład z shiso, matchy czy pasty z czarnego sezamu (kurogoma) lub też wegańskie lody.

Jeśli sądzicie, że Youmiko jest tylko dla roślinożerców, to jesteście w błędzie. Lunch w tym miejscu to idealny sposób na pokazanie komuś, że warzywa są nie tylko zdrowe, ale też naprawdę smaczne; ciekawe, wręcz. Dla najbardziej nieufnych mięsożerców polecam nigiri z boczniakiem czy torcik z bakłażanem – w obu przypadkach główne składniki do złudzenia przypominają wyglądem mięso (boczniak) lub rybę (bakłażan). To też idealne miejsce dla wszystkich miłośników sushi (na przykład mnie!), którym znudziły już się te wszystkie łososie, tuńczyki, ryby maślane i krewetki.  Dla lunchu w tej susharni naprawdę warto przyjechać do Warszawy. Youmiko Vegan Sushi jest pyszne, wegańskie i jest swoistym powiewem świeżości na polskiej scenie sushi. I oby pozostało nim na długo.

(Zdjęcie nagłówka pochodzi z materiałów prasowych Youmiko Vegan Sushi)

Youmiko Vegan Sushi:

Adres: ul. Hoża 62, Warszawa

Godziny otwarcia: 12:00-22:00 (w godzinach 12:00-17:00 serwowane są specjalne zestawy lunchowe)

FB: www.facebook.com/youmiko.vg

30 grudnia 2015 Słodkie Szybkie Wege

Sylwestrowe przekąski

Kochani, jutro Sylwester, jeżeli nie macie jeszcze pomysłu na sylwestrowe przekąski, to prezentuję Wam parę propozycji. Wszystkie opcje wegańskie zostały oznaczone jako /WEGE/.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku, Kochani! I udanego, pysznego Sylwestra.

(więcej…)

7 grudnia 2015 Japan trip 2015 Ramen Wege

Ramen i trochę o Kyoto

Kyoto to miejsce, gdzie czułam się najbardziej wolna i spokojna. Nie tylko podczas mojego pobytu w Japonii, ale także od dłuższego czasu w ogóle. Kyoto i Osaka były miastami, w których spędziłam najwięcej czasu. O ile Osaka jest głośna, brudna, brzydka i pękająca od nagromadzonej w niej energii, to Kyoto dawało mi poczucie spokoju i swobody. W mieście tym byłam też najbardziej wolna i samotna w pozytywnym tego słowa znaczeniu: nic ani nikt nie kontrolował mojego czasu czy postępowań. Codziennie rano wstawałam w moim malutkim mieszkanku, z maciupką łazienką, całą plastikową i jakby futurystyczną, z maleńką kuchnią i dziwacznie wielkim łóżkiem, które zajmowało prawie cały (jedyny z resztą) pokój. Wychodziłam sobie, przy wejściu z budynku kiwałam głową stróżowi i szłam na stację metra. Codziennie przechodziłam obok śmiesznego przystanku dla tramwaju jadącego do Arashiyamy (o której kiedy indziej) i małej piekarenki przyciągającej zapachem świeżego pieczywa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

P.S. Na końcu wpisu znajdziecie przepis na ramen (w wersji wegańskije wystarczy zamienić płatki katsuo na grzyby shiitake)!

(więcej…)

24 listopada 2015 Japonia Wege

Japonia po wegańsku

Nazbierało się już trochę tych przepisów wegańskich (lub z wegańskim wariantem) na blogu. Uznałam więc, że je troszkę uporządkuję, żeby łatwiej Wam było, Kochani, znaleźć swoje ulubione przepisy lub odkryć nowe. Mam nadzieję, że się Wam przyda.

I nie martwcie się, wegańska baza będzie się rozrastać!

Processed with VSCOcam with s3 preset

A teraz do jedzenia!

P.S. Wprowadziłam (i dalej wprowadzam) drobne ulepszenia na stronę – teraz możecie na przykład łatwiej lubić posty lub dzielić się nimi z innymi! Macie jakieś pomysły lub sugestie, co można ulepszyć? Piszcie: mary@marycooking.pl!

(więcej…)

13 października 2015 Bento Japonia Szybkie Wege

Dynia gotowana w dashi

Jedną z rzeczy, które pasjami pochłaniam w Japonii, to kabocha, czyli japońska dynia. Jak dotąd nie widziałam jej w Polsce, więc teraz – będąc w Japonii – kiedy mogłam, korzystałam z okazji: czasami miałam na nią taką chętkę, że leciałam do supermarketu lub konbini i kupowałam sobie opakowanie gotowanej kabochy. Słodkawa dynia gotowana w dashi z dodatkiem japońskich przypraw. Strasznie proste, strasznie pyszne. Idealny przykład na to, jak zdrowa może być kuchnia japońska.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dostosowałam tę potrawę do polskich realiów i użyłam powszechnej u nas dyni hokkaido. Robi się ją śmiesznie łatwo i szybko, świetnie nadaje się więc jako improwizowany dodatek do obiadu lub jako element naszego bento (w przepisie używam tradycyjnego dashi, ale bez problemu możecie zastąpić je dashi wegańskim).

A jako że mamy jesień i sezon na dynie w pełni, warto skorzystać i się zajadać!

P.S. Wpisy o Japonii się tworzą, nie martwcie się!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(więcej…)