13 października 2015 Bento Japonia Szybkie Wege

Dynia gotowana w dashi

Jedną z rzeczy, które pasjami pochłaniam w Japonii, to kabocha, czyli japońska dynia. Jak dotąd nie widziałam jej w Polsce, więc teraz – będąc w Japonii – kiedy mogłam, korzystałam z okazji: czasami miałam na nią taką chętkę, że leciałam do supermarketu lub konbini i kupowałam sobie opakowanie gotowanej kabochy. Słodkawa dynia gotowana w dashi z dodatkiem japońskich przypraw. Strasznie proste, strasznie pyszne. Idealny przykład na to, jak zdrowa może być kuchnia japońska.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dostosowałam tę potrawę do polskich realiów i użyłam powszechnej u nas dyni hokkaido. Robi się ją śmiesznie łatwo i szybko, świetnie nadaje się więc jako improwizowany dodatek do obiadu lub jako element naszego bento (w przepisie używam tradycyjnego dashi, ale bez problemu możecie zastąpić je dashi wegańskim).

A jako że mamy jesień i sezon na dynie w pełni, warto skorzystać i się zajadać!

P.S. Wpisy o Japonii się tworzą, nie martwcie się!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(więcej…)

25 sierpnia 2015 Szybkie Wege

Mrożona matcha z miętą i cytryną

Ponownie oddaję hołd herbacie matcha. Jej pięknej zieleni, delikatnemu zapachowi i charakterystycznemu ziemistemu smakowi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie mówiąc już o wachlarzu właściwości zdrowotnych, którymi ta herbata może się poszczycić. Przekonywałam Was do niej w połączeniu z truskawkamimrożonym jogurtem, maślanymi ciasteczkami i czekoladą czy rozgrzewającym matcha latte. Tym razem coś lżejszego, chłodniejszego i cudownie orzeźwiającego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Polskę ma uderzyć nowa fala gorąca. Dzisiejszy deszcz i chłód były jakby ostatnim głębokim wdechem natury przed czekającymi ją upałem i pragnieniem. My ludzie też musimy jakoś te temperatury przetrzymać – dużo pijąc. A taką mrożoną herbatą matcha z cytryną i miętą nie tylko uzupełnimy płyny, ale także zapewnimy sobie zdrową dawkę kafeiny – komu się będzie chciało pić gorącą kawę w taki upał – i się, oczywiście, schłodzimy. Matcha sama w sobie jest pyszna, ale w połączeniu z lodem, świeżą miętą, sokiem z cytryny i odrobiną brązowego cukru tworzy wielosmakową, przyjemnie chłodną mieszankę smaków, która przenosi starą dobrą lemoniadę na nowy poziom.

Co jest jeszcze lepsze? Robi się ją dosłownie w kilka minut!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(więcej…)

20 sierpnia 2015 Japonia Wege

Focaccia z miso i wakame

Uwielbiam miso. Słono-słodki smak nafaszerowany umami. Jest wszechstronna: dodajemy ją do klasycznej zupy miso, do nasu dengaku albo wykorzystujemy mniej tradycyjnie – w wegańskim miso ramenie lub w serniku ze słonym karmelem miso. Ostatnio odważyłam się połączyć pastę z jeszcze jednym składnikiem.

Z drożdżami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ośmielona przepisem na chleb na „zakwasie miso”, który znalazłam na stronie Lucky Peach, zabrałam się do eksperymentowania. Wybrałam focaccię jako obiekt moich badań.

Kojarzy mi się ona z latem, z przerwami w zwiedzaniu gorących toskańskich miasteczek w trattoriach, gdzie wyciera się talerz po owocach morza foccacią właśnie. Grillami w ogrodzie, gdzie podpieka się kromki tego chleba na grillu.

Ale przypomina mi też trochę zimę i rozgrzewające gęste zupy kremy zagryzane kawałkiem świeżej focacci.

Jednym słowem, kojarzy mi się dobrze.

Miso dodane do rozczynu wyostrza charakter tego pieczywa. Nadaje mu lekką zadziorność, przyjemną ostrość, głębię smaku charakterystyczną dla umami. Natomiast wakame wprowadzają charakterystyczną dla nich cierpkość, przez co całość jest jeszcze pyszniejsza.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ale wiecie, jaka focaccia jest najpyszniejsza? Ciepła, lekko podpieczona i z odrobiną masła. Mniam.

Ta focaccia sprawdza się świetnie jako element kanapek, ale można też wykorzystać ją właśnie do grilla lub zrobić z niej małe kanapeczki na przyjęcie lub jako przystawki. Można ją podgryzać do zupy albo owoców morza. Albo zgrillować i podać do sałatki. Sposobów jest multum!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(więcej…)

12 sierpnia 2015 Szybkie Wege

Makaron z warzywami i tofu na zimno

Upał nie odpuszcza. Niechętnym spojrzeniem mierzymy gorące obiady. Więc może coś lekkiego, szybkiego i zimnego na obiad? I oczywiście pysznego! Wczoraj wymyśliłam ten oto makaron na zimno ze świeżymi warzywami, wędzonym tofu i orzeźwiającym sosem ze świeżą kolendrą. Danie to robi się w 10 minut, jest zdrowe, pyszne i w 100% wegańskie.

Makaron z warzywami i tofu na zimno

Dla podkręcenia smaku możecie wymieszać tofu z sosem Worcestershire – będzie jeszcze pyszniej!

I możecie wstawić miseczkę ze składnikami – przed polaniem ich sosem – do lodówki na kilka minut, żeby wszystko jeszcze bardziej schłodzić.

Najlepiej nada się tutaj makaron shirataki – polecam go zwłaszcza osobom niejedzących glutenu – prawie nie ma kalorii, nie trzeba go gotować, a kiedy polejemy go sosem wsiąknie cały jego smak. Mniam!

Makaron z warzywami i tofu na zimno

A tak z innej beczki – z dumą ogłaszam, że mój blog został nominowany do nagrody głównej w konkursie Blog Day 2015! Mogę zdobyć nagrodę „blog internautów”, ale potrzebuję Waszych głosów.

Głosować możecie tutaj.

Jak głosować: wchodzimy na zakładkę GALERIA, gdzie mamy 20 finałowych blogów rozmieszczonych na dwóch stronach. Po kliknięciu na miniaturę bloga pojawi się możliwość głosowania.

(więcej…)

5 sierpnia 2015 Japonia Słodkie Szybkie Wege

Kakigori, czyli słodki sposób na upał

W tym tygodniu zbliżamy się do piekła. Bo jak inaczej określić te mordercze 40 stopni (i ich okolice), którymi nas straszą? Powietrze ma konsystencję starej galaretki, słońce radośnie smaży naszą skórę i mózg, pot leje się strugami. Ach, lato w pełni! Ciekawe, czy w takiej temperaturze pracował Dante, gdy opisywał poszczególne kręgi piekielne?

Ale nie martwcie się, jest prosty sposób, aby stawić czoła ogniu piekielnemu. I przy tym pyszny i orzeźwiający. Otóż, Kochani Czytelnicy, jest kakigori.

Processed with VSCOcam with s2 preset

Kakigori, czyli japońskie lekarstwo na tamtejsze gorące i parne lato: kruszony lód polany syropem. Są, oczwyście, wersje bardziej rozbudowane, na przykład ujikintoki, ale w tej najprostszej wersji potrzebujemy tylko trzech rzeczy: lodu, zimnej wody i syropu. Proste, prawda? I praktycznie każdy ma je w swoim domu. Improwizowany syrop możemy zrobić, dodając od soku cukier, mieszając i schładzając miksturę.

Gdybyśmy znajdowali się w Japonii – lub mielibyśmy polski oddział Amazona – z pewnością zaopatrzylibyśmy się w specjalną maszynkę do kruszenia, czy właściwie ścierania lodu. Albo skoczylibyśmy na najbliższą ulicę targową, gdzie na pewno znajdziemy stoisko serwujące ten przysmak. Niestety, żyjemy w Polsce i takiej maszynki (i takich ulic targowych) nie użyczymy. Ale, spokojnie! W końcu jest blender!

Blender lub malakser sprawdzą się świetnie. Wprawdzie otrzymamy kakigori bardziej wodniste od tego z maszynki, ale deser będzie równie pyszny i orzeźwiający.

Processed with VSCOcam with s3 preset

(więcej…)

6 lipca 2015 Bento Japonia Szybkie Wege

Yaki onigiri

Obiecałm prosty i pyszny przepis i oto on: yaki onigiri. Tradycyjna ryżowa przekąska w nieco innej – chociaż wciąż kasycznej – formie. Smaczne zarówno na ciepło, jak i na zimno. No i robi się je rach-ciach.

Pozwolę sobie zasugerować, aby zabrać je na piknik albo jako lekkie i sycące drugie śniadanie. Chociaż obiecnie jest ciut za gorąco na piknik, ale zaraz ma się trochę ochłodzić. Także warto zaplanować już wypad piknikowy, nawet do parku. Jak mamy takie szalone lato, to kto wie, ile ono potrwa – lepiej się nim cieszyć, póki możemy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po więcej inspiracji piknikowych zapraszam tutaj.  A teraz do przepisu!

(więcej…)

14 czerwca 2015 Bento Japonia Szybkie Wege

Yasai yakitori

Hej… Dzień dobry, to ja, Marysia… Pamiętacie mnie jeszcze? Ha, ha, haha… Znowu cisza na blogu, za którą okropnie przepraszam. Zaliczenia, egzaminy, praca i inne sprawy już dawno mnie powaliły na ziemię, ale co rusz dają mi jeszcze celnego kopniaka. Ale spokojnie, jeszcze tylko dwa tygodnie. Potem idę spać na cały dzień, następnie budzę się i ruszam do kuchni gotować, pichcić i przetwarzać (spiżarkowe zapasy dżemów i innych przetworów są już niebezpiecznie małe).

Póki co, ostatni przepis z potraw, które zagościły na maratonie filmów japońskich: yasai yakitori, czyli szaszłyczki z warzywami. Można podawać je z sosem lub jeść też same. I możecie się nimi rozkoszować na przykład na grill party.

Przechodzę teraz do przepisu i lecę walczyć dalej!

(więcej…)

28 maja 2015 Bento Japonia Wege

Soja gotowana z kombu, czyli zdrowa przekąska

W czwartki zakrzywiam czasoprzestrzeń. Ale tylko troszkę.

Jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy mają trzy dni wolne w tygodniu. Otóż to, właśnie. W czwartki nie mam zajęć. Co pozwala mi na owo skromne zagięcie czaspoprzestrzeni i nadgonienie zaległości z całego tygodnia. Oczywiście, koniec końców okazuje się, że rzeczy do zrobienia i tak jest za dużo. Naprawdę, Kochani, odliczam dni do lipca. 1 lipca postanawiam nic nie robić. No, może wreszcie ugotuję sobie ramen. Tak na wzmocnienie.

Ale na razie ramen jest tylko odległą fantazją, a ja zanurzam się w nauce, pracy i życiu, i podgryzam sobie – na wzmocnienie właśnie – ziarna soi.

Być może jest Wam, Drodzy Czytelnicy, znana taka potrawa jak gomoku mame. Jeden z podstawowych dań w arsenale szanującej się pani domu i matki, spełnia funkcję naszej starej dobrej surówki: praktycznie zawsze znajduje się na obiadowym stole. Gotowana soja i warzywa, proste, zdrowe i pyszne. Ale moje gomoku mame jest trochę inne.

Na przepis wpadłam wymyślając catering na maraton filmów japońskich. Chciałam jakoś zaprezentować soję szerszej publiczności. Ale musiałam tak zaprojektować dania, aby każdy mógł sobie podejść do stołu i nałożyć, co chce. No i, oczywiście, potem to jakoś wygodnie (i godnie) zjeść. Pomyślałam sobie: a może zaserwować soję jak orzeszki?
I taka właśnie jest soja z tego przepisu: możemy ją spokojnie podać do obiadu czy zapakować sobie jako drugie śniadanie do bento (zwłaszcza, jeśli dodamy do niej pokrojone konbu), ale również jako przekąskę, na przykład do piwa.

P.S. Pamiętajcie, że ziarna soi trzeba namoczyć przez noc!

Dobrze, to ja zapraszam do przepisu i uciekam jeszcze troszkę pomiętolić tę czasoprzestrzeń. W końcu jeszcze jest czwartek.

(więcej…)

17 maja 2015 Japonia Wege

Oshizushi, czyli prasowane sushi

Wieki temu zaprezentowałam Wam przepis na ryż do sushi. Ale jak już ten ryż wykorzystać, to Wam nie pokazałam. Na szczęście, nadarzyła się ku temu okazja przy tworzeniu cateringu na maraton filmów japońskich. Chciałam wpierwprzyrządzić sushi takie, jakie znają wszyscy – maki czy onigiri… Ale pomyślałam sobie, że może zrobić je troszkę inaczej niż zwykle. Tak czy siak, postanowiłam zaserwować uczestnikom prasowane sushi, czyli oshizushi. Tradycyjnie robi się je w specjalnym pudełku, które prasuje je w równą kostkę. My musimy sobie poradzić bez niego. W przepisie znajdziecie wskazówki, czym sprasować nasze sushi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Proporcje są wyliczone na dużą blachę, ale na zdjęciach widać blaszkę raczej małą. Niech Was to nie martwi i śmiało wyciągajcie z szafki dużą prostokątną blachę.

Przepis ma dwa warianty: z makrelą oraz wegański z białą rzodkwią. Dla każdego coś miłego.

A teraz zapraszam do przepisu.

 

P.S. Jeżeli zostało Wam trochę ryżu, możecie zrobić z niego onigiri (trochę przekłamane, ale też smaczne)!

P.S. Zapraszam na mojego instagrama – dzieje się tam trochę więcej, niż na blogu…

(więcej…)

12 maja 2015 Bento Japonia Słodkie Wege

Furutsu Yakitori

Wsytd mi, kochani, okropnie wstyd. No bo na blogu cisza. I wpisy jakby krótsze. Ale obiecuję, że po tym szalonym czasie (tak, tak, dalej trwa) będę Was rozpieszczać różnymi pysznościami. A we wrześniu zabiorę Was na trzy tygodnie do Japonii. Ale zanim nastąpi ten cudowny moment, czeka mnie sesja. Pierwsza sesja, gdzie będę jednocześnie pracować. I muszę, Kochani, wymyślić, jak to wszystko zgrać. Nie zapominając, oczywiście, o blogu!

Ale póki co, żadnych cudownie czasochłonnych projektów jak chociażby ramen!

Pokładam się przed Wami, Drodzy Czytelnicy, i proszę o cierpliwość i wybaczenie. I proszę, zostańcie ze mną.

W ramach szybkich przepisów szaszłyczki z owocami, których można było spróbować na maratonie filmów japońskich. Są malutkie, idealne na jeden kęs, świetnie nadają się więc na przyjęcie czy grill party. Najlepiej, oczywiście, upiec je na grillu, ale jeżeli takiego nie posiadamy, to możemy wykorzystać patelnię grillową lub piekarnik z opcją grilla.

P.S. Takie szaszłyczki można przyrządzić sobie jako deser do drugiego śniadania. Inne pomysły na bento znajdziecie tutaj.

Ja uciekam, a Was zapraszam do przepisu!

(więcej…)