Mazurek czekoladowy

 

Wprawdzie święta już się skończyły, ale i tak postanowiłam zamieścić moje rodzinne przepisy wielkanocne. Na pierwszy ogień idzie mazurek czekoladowy. Wbrew pozorom może być trudny – pomada lubi zaskoczyć i czasami, po prostu, do końca nie tężeje.

SKŁADNIKI:

Kruche ciasto:

  • 300 g mąki
  • 150-200 g  miękkiego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 żółtka

Masa czekoladowa:

  • 1 szklanka kwaśnej, niskoprocentowej śmietany (ja użyłam 12%)
  • 2 szklanki cukru
  • Cukier waniliowy
  • 100 gram dobrej gorzkiej czekolady (najlepiej 70 %)
  • 2 czubate łyżki niesłodzonego kakao

PRZEPIS:

Ciasto: przesiewamy do miski mąkę i cukier puder, dodajemy posiekane masło i żółtka. Szybko zagniatamy, aż ciasto będzie zwarte i gładkie. Formujemy z niego kulę, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 1-2 godziny. W międzyczasie przygotowujemy formę, natłuszcamy ją i wyściełamy papierem do pieczenia. Po upływie czasu nagrzewamy piekarnik do 180 stopni i wyciągamy ciasto z lodówki, wyklejamy nim formę. Ciasto dosyć gęsto nakłuwamy widelcem. Pieczemy około 8-10 minut, aż ciasto będzie równomiernie zbrązowiałe. Odstawiamy do wystygnięcia.

Masa: Wlewamy do rondelka (raczej większego, śmietana będzie kipieć) śmietanę, wsypujemy cukier i cukier waniliowy. Mieszając, doprowadzamy do zagotowania, zmniejszamy ogień, mieszając gotujemy równe 11 minut (bardzo ważne!). Odstawiamy z ognia, dodajemy połamaną czekoladę oraz kakao i mieszamy, aż czekolada się rozpuści. Kiedy masa zacznie gęstnieć i przestygnie, wylewamy ciepłą jeszcze masę na upieczony spód. Zostawiamy   (najlepiej w zimnym miejscu) do całkowitego ostygnięcia.

Do masy można ewentualnie dodać kilka kropli aromatu pomarańczowego.