7 maja 2015 Podstawy Słodkie Szybkie Wege

Pasta z czarnego sezamu

Pamiętacie, jak skarżyłam się, że mam teraz szalony czas w moim życiu? Coż, dalej go mam. Dlatego przepraszam, za tę ciszę na blogu. Jedną z tych szalonych rzeczy, które mi się teraz przytrafiają, było zapewnienie cateringu na maraton filmów japońskich zorganizowany przez Dyskusyjny Klub Filmowy Politechniki Wrocławskiej. Ja, kuchnia i jedzenie dla 200 osób. Gdyby nie koleżanki, które mi pomagały, wszystko szlag by trafił, a ja popełniłabym rytualne seppuku w przerwie między filmami. Nie byłoby jedzenia, to bym przynajmniej zapewniła jakąś rozrywkę. Ale uff-puff, wszystko wyszło. A nawet powiem więcej – smakowało! Nawet nie macie pojęcia, jak się strasznie z tego faktu cieszę. Ponieważ ludzie pytali się czy przepisy jedzenia, które serwowałam (więcej szczegółów tutaj) są na blogu, postanowiłam takowe jak najszybciej zrobić. Z tym „jak najszybciej” troszkę nie wyszło, ale wierzcie mi, robię, co mogę. Jako pierwsza leci pasta z czarnego sezamu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłam w Tokio ludzi pałaszujących granitowe w barwie lody, miałam raczej mieszane uczucia. Kiedy jeszcze dowiedziałam się, że kolor zawdzięczają czarnemu sezamowi, byłam jeszcze bardziej sceptyczna. Czarne to to takie, no i ten sezam. Sezam w lodach? Kręciłam nosem.

Ale wtedy spróbowałam tejże pasty.

I zrozumiałam, o co tyle krzyku. Słodycz miodu przełamana jest wytrawnym smakiem gorzkawego prażonego czarnego sezamu. Owszem, wygląda jak muł rzeczny, ale niech nie zmyli Was jej wygląd. Ona jest po prostu pyszna. Chociaż radzę pożuć gumę po jej spożyciu, bo kawałeczki ziaren mogą przykleić się do zębów…

I och ach, westchnęłam, kiedy spróbowałam zaimprowizoanych lodów sezamowych! Znalezione w zamrażalniku lody pomieszałam z lekko rozwodnioną pastą i voila! Można dodać ją także do sernika czy do puddingu… A może spróbować pomoczyć w paście pocky albo ciasteczka z herbatą matcha? A może dodać do dania wytrawnego? Do makaronu soba? Do zupy? Tu ogranicza Was tylko wyobraźnia! Na dole przepisu macie jeszcze jeden pomysł na jej wykorzystanie: krakersiki z pastą z czarnego sezamu z listkiem kolendry, które cieszyły się dużym powodzeniem na maratonie filmów japońskich w ten poniedziałek (troszkę zdjęć z imprezy znajdzecie tutaj).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A teraz zapraszam do przepisu. Ja tymczasem uciekam dalej zmagać się z rzeczywistością.

SKŁADNIKI (na około 1-1,5 szklanki pasty):

  • 1 szklanka czarnego sezamu
  • 1 szklanka miodu (ja preferuję gryczany, ale może być każdy)

 

PRZEPIS:

Prażymy na rozgrzanej patelni ziarna sezamu. Czekamy, aż trochę ostygną, następnie blendujemy je lub rozbijamy w moździerzu, aż puszczą olej (trochę to potrwa). Wtedy dodajemy miód i mieszamy wszystko razem. Pasta gotowa!

Prawda, że łatwe?

 

P.S. Jeśli mamy już gotową pastę z czarnego sezamu, to możemy zrobić szybką przekąskę, idealną na przyjęcie – krakersy z pastą z czarnego sezamu i listkiem świeżej kolendry.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Potrzebujemy:

  • krakersów
  • pasty z czarnego sezamu
  • świeżych listków kolendry

Bierzemy krakersiki, nakładmy odrobinę pasty i dekorujemy listkiem kolendry. Można jeszcze przykryć to wszystko koeljnym krakersem i zrobić takie małe „kanapeczki”.