Piątkowe bento – 9.10.2015

Wróciłam. Ale nadal jestem troszkę tam, w Japonii. Spaceruję leniwie po parku Ueno, ciesząc się pogodą. Podziwiam świątynie w Kyoto. Jem pyszności na wyspie Miyajima. Wystarczy, że zamknę oczy. Odsunę Polskę, szarość, codzienność. Cały czas próbuję ubrać w słowa to, co przeżyłam i zobaczyłam. Ale w głowie chaos, wspomnienia, odczucia i emocje mieszają się. Mam w głowie tajfun, żeby tak pozostać w tematyce japońskiej. Ale jeszcze troszkę. Zaraz wszystko się wyciszy, uporządkuje, dojrzeje.

A póki co, nowe piątkowe bento. W mocno japońskim – czy też raczej azjatyckim – klimacie.

Processed with VSCOcam with s3 preset

JEMY:

Imbirowy napar – idealny na okres przeziębieniowo-grypowy, no i jest pyszny (mówię to ja, Wasza chora Mary)

A tutaj poczytacie trochę o tym, dlaczego imbir jest taki super i dlaczego warto mieć go w swojej kuchni.

18 rzeczy, których należy spróbować w Japonii – natknęłam sie na ten artykuł na foodpornie, który w sumie lubię. Ale ten artykuł jest okropny. FP sugeruje, że w Japonii trzeba spróbować takich rzeczy, jak matcha oreo czy ramen burgery – jedzenie śmieciowe (chociaż jest też kilka fajnych pozycji, jak na przykład ramen). Fe, nieładnie. Z resztą, sami się przekonajcie.

CZYTAMY:

O sekretach “sayonara” – taki krótki artykulik o japońskim pożegnaniu. Dla ciekawskich, kolejny przykład na złożoność języka japońskiegom.

Japoński slang: hamaru – też krótkie, też dla ciekawych.

Portrety mieszkanek Korei Północnej – portrety zwykłych kobiet z kraju, którego mieszkańców często traktujemy raczej jako kolektyw, aniżeli jako normalnych ludzi. No i co tu dużo mówić, zdjęcia po prostu ładne.

W Krainie Tajfunów – super blog, super podróże, super kobieta. Pozostajemy w klimacie północnokoreańskim – to właśnie tego kraju dotyczą najnowsze wpisy. A teraz jego autorka jest w Japonii!

SŁUCHAMY:

Mongolski śpiew gardłowy – cudowne. Tak przy okazji – do Mongolii też bym pojechała!