Przepiórcze jajka z pieprzem sansho

Ostatni przepis wymagał przygotowań i czasu, więc tym razem chciałam złożyć hołd prostocie. I tak oto znalazłam w jednej z moich książek kucharskich cudownie prostą przekąskę. Bo cóż jest prostszego od ugotowania jajka, obrania go i posypania pieprzem i solą? I, oczywiście, wrzucenia go sobie zamaszystym gestem do jamy gębowej i przeżucia z satysfakcją. Bo można jeść tak właśnie, łapami, na przykład w piżamie, przy niedzielnym stole, zezując na domowej roboty powidła i świeży chleb, które wybraliśmy sobie na deser do kawy. Albo jako szybkie śniadanie przed pracą, lub drugie śniadanie. Czy to z pudełka, czy to ze skurpulatnie skomponowanego bento. O, na kolację też się świetnie nada. Ten przepis jest tak uwodzicielsko prosty, że pasuje do wszystkiego.

Jeżeli szukacie mniej zdrowej wersji przepiórczych jajek, polecam zerknąć tutaj. Malutkie jajka sadzone mnie urzekły. Ja tak tłusto raczej nie jadam, ale i tak zapraszam.

P.S. Już wiem, gdzie chcę mieszkać: na wyspie Aoshima. To raj kotów. Na jednego człowieka przypada 6 kotów. Coś wspaniałego. Mogłabym opychać się japońskim jedzeniem i przytulać do kotów aż po kres swoich dni. Cudownie.

Dobra, a teraz jajka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

/Przepis zapożyczony z Kuchni Japońskiej autorstwa Kimiko Barber/

SKŁADNIKI (na 2 porcje):

  • 6-8 przepiórczych jajek
  • Pieprz sansho
  • Ewentualnie sól

 

PRZEPIS:

Do garnka wkładamy jajka, zalewamy wodą. Stawiamy na średnim ogniu i doprowadzamy do wrzenia. Natychmiast zdejmujemy z ognia i przykrywamy na jakieś 2 minuty. Następnie odcedzamy jajka i zalewamy zimną wodą.

Obieramy je i posypujemy pieprzem oraz, ewentualnie, solą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA