Tag Archives: japońskie

BLT onigirazu

Onigirazu, ach, onigirazu. Cudowne, wszechstronne dziecko poczciwej kanapki i nieco tajemniczego onigiri: ryż, a czasami i nori skrywają pełne smaku nadzienie. Tutaj sytuacja ma się podobnie: ryż i dodatki są szczelnie owinięte płatem nori i folią spożywczą, dopiero po przekrojeniu możemy zobaczyć, co skrywa ta niepozorna, kwadratowa paczuszka. W onigirazu liczy się wnętrze, istnieje niesamowity …

Purin, czyli japoński pudding

Tak, wróciłam. Polska. Niby bardziej wiosenna, cieplejsza i jaśniejsza, ale wciąż gorsza od słonecznej, trwającej w zimowo-wiosennym zawieszeniu Austrii. Nie zrozumcie mnie źle – przyjemnie jest być znowu w domu, ale nie da się ukryć, że zderzenie z rzeczywistością było twarde i bolesne. Tak czy siak, to właśnie w Alpach wpadłam na ten przepis. To było podczas tego …

Kasutera

Kasutera, znana także pod nazwą Castella to słodki biszkopt o żółtawej barwie. Jedno z najbardziej chyba popularnych ciast w Japonii pochodzi z Portugalii, od nanban – “południowych barbarzyńców”. Był to przepis o tyle rewolucyjny, że ciasto wypiekano w piecu (a nie na przykład na parze) oraz do jego zrobienia używano jajek – składnika, którego współcześni Japończycy z wyrobem …

Unohana, czyli ciekawostka

Poniższy przepis jest raczej swego rodzaju ciekawostką. Bo jeżeli nie wyrabiacie samodzielnie tofu albo nie znacie takiej osoby, prawdopodobieństwo znalezienia podstawowego składnika, okary, jest znikome. Jednak mnie się poszczęściło i stałam się szczęśliwą posiadaczką dwóch małych słoiczków tejże substancji. Nie pozostało mi nic innego, jak to wykorzystać. Ein moment! Co to właściwie jest okara? Okara to ziarnisty osad, …

Okonomiyaki

Rany, co za weekend! Można wyjść sobie od tak, na taras z kawą i czuć na skórze przyjemny wietrzyk i wczesne marcowe słońce. A że sobota i niedziela takie przyjemne były, to i przepis taki jakby weekendowy. Okonomiyaki to japońskie placki, których nazwa oznacza “smaż, co lubisz”. I rzeczywiście, możliwości i wariacji tej potrawy jest …

Ramen z grzybów shiitake

Tydzień temu chwaliłam się, że wreszcie sobie nagotuję różnych rzeczy, ciesząc się chwilą odpoczynku. Nie martwcie się, przepisy są, zdjęcia są, jedzenie było, zostało zjedzone. Ale przez ostatni tydzień, kiedy czym prędzej wracałam do domu i zasiadałam przed komputerem, żeby napisać post, w mojej głowie pojawiała się pustka. Nic nie potrafiłam z siebie wydusić. Nie …

Sałatka marchewkowo-sezamowa

Naszła mnie ostatnio ochota na jedzenie lekkie i raczej warzywne. Być może mój organizm stwierdził, że warto przyhamować po świątecznym obżarstwie. Bardzo dobrze, proszę bardzo. Oto sałatka. Bardzo prosta, chociaż wymagająca czekania. Trzygodzinnego czekania. Ale warto. Naprawdę. A potem, możemy sobie taką marchewkę podgryzać – ja nie wytrzymałam i to zrobiłam – ale jednak lepiej …

Matcha latte

I jakby zrobiła się jednak zima. Mróz, ślizgawica i nawet trochę śniegu. Wartoby się więc rozgrzać. I przy okazji pobudzić. Odetchnąć, rozsiąść się z książką. Pić małymi łyczkami cieplutką, słodko-gorzką miksturę mleka i zielonej herbaty matcha. To przecież takie proste. Jutro koniec roku. Znowu człowiek dokonuje rachunku: co źle, co dobrze… Co się udało, a …

Curry ramen

Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie japońskie curry, kare raisu. Chciałam nawet je zrobić w tym właśnie tygodniu. Wszystkie składniki miałam przygotowane, przepis napisany ( chociaż wciąż pewnie wymagający paru poprawek). Ale nagle doznałam olśnienia: a może zrobić ramen o smaku curry? Jak być może zdążyliście zauważyć, jestem fanką ramenu. Długo się więc nie …