Tag Archives: na szybko

Mrożona matcha z miętą i cytryną

Ponownie oddaję hołd herbacie matcha. Jej pięknej zieleni, delikatnemu zapachowi i charakterystycznemu ziemistemu smakowi. Nie mówiąc już o wachlarzu właściwości zdrowotnych, którymi ta herbata może się poszczycić. Przekonywałam Was do niej w połączeniu z truskawkami, mrożonym jogurtem, maślanymi ciasteczkami i czekoladą czy rozgrzewającym matcha latte. Tym razem coś lżejszego, chłodniejszego i cudownie orzeźwiającego. Polskę ma uderzyć …

Yasai yakitori

Hej… Dzień dobry, to ja, Marysia… Pamiętacie mnie jeszcze? Ha, ha, haha… Znowu cisza na blogu, za którą okropnie przepraszam. Zaliczenia, egzaminy, praca i inne sprawy już dawno mnie powaliły na ziemię, ale co rusz dają mi jeszcze celnego kopniaka. Ale spokojnie, jeszcze tylko dwa tygodnie. Potem idę spać na cały dzień, następnie budzę się …

Pasta z czarnego sezamu

Pamiętacie, jak skarżyłam się, że mam teraz szalony czas w moim życiu? Coż, dalej go mam. Dlatego przepraszam, za tę ciszę na blogu. Jedną z tych szalonych rzeczy, które mi się teraz przytrafiają, było zapewnienie cateringu na maraton filmów japońskich zorganizowany przez Dyskusyjny Klub Filmowy Politechniki Wrocławskiej. Ja, kuchnia i jedzenie dla 200 osób. Gdyby nie …

Yakiudon z wędzonym tofu

Kochani, czy Wy również cenicie potrawy zawierające makaron? Ja jestem jego absolutną fanką. I chociaż z wielką przyjemnością zjem włoską pastę – jak na przykład cudownie proste, ale jednocześnie cholernie trudne caccio e pepe – to nic nie przebije rożnorodności, uniwersalności, no i oczywiście smaku makaronów azjatyckich. Nie mam na myśli tylko takich pochodzących z Japonii, …

Unohana, czyli ciekawostka

Poniższy przepis jest raczej swego rodzaju ciekawostką. Bo jeżeli nie wyrabiacie samodzielnie tofu albo nie znacie takiej osoby, prawdopodobieństwo znalezienia podstawowego składnika, okary, jest znikome. Jednak mnie się poszczęściło i stałam się szczęśliwą posiadaczką dwóch małych słoiczków tejże substancji. Nie pozostało mi nic innego, jak to wykorzystać. Ein moment! Co to właściwie jest okara? Okara to ziarnisty osad, …

Dip Wagamama

Wagamama. Słowo wieloznaczne. Ma wydźwięk raczej negatywny, używamy go, gdy chcemy nazwać kogoś samolubnym. Na rozpuszczone bachory mówi się, że są wagamama. Ale równie dobrze można użyć tego przyjemnie rytmicznego słowa, aby nazwać kogoś rozrabiaką i uparciuchem, ale raczej w pozytywnym, żartobliwym znaczeniu. I tak tłumaczy swoją nazwęWagamama noodle bar. Osobiście (jeszcze) tam nie byłam, ale już jakiś czas …

Krem z kukurydzy z miso

Przepraszam wszystkich za długie blogowe milczenie. Mój mózg jest bliski przepchania się przez kanał uszny i popełnienia samobójstwa od przeciążenia. Najciętniej wyłączyłabym go, zawinęła się w kulkę i odcięła od rzeczywistości. Oczywiście, nie jest to możliwe. Trzeba skądś wziąć energię – dużo energii – żeby przetrwać ten okres. Bo tu sesja, tu zima-niezima, tutaj decyzje, …

Wegański bulion dashi z makaronem udon

  Trochę nie chcę, żeby ten tydzień się skończył. Po weekendzie rozpocznie się bombardowanie zaliczeniami, bo – jak wiadomo – najlepiej wszystko wsadzić studentom w jeden tydzień. Także siedzę sobie i pocieszam się myślami o jedzeniu. I nad moimi pysznymi zakupami z Delikates Azjatyckich, które odkryłam dzięki znajomej (dzięki raz jeszce, M.!). Mają tam cudowny (jak …