Tag Archives: sezam

Rzecz o tym jak zjadłam kurczaka teriyaki KFC (i przeżyłam)

Kochani, to ja, wróciłam! Już zdrowa i po sesji, prezentuję Wam nowy wpis. Dzisiaj przepisu nie będzie, będzie za to moja krytyka okropnego tworu, który KFC lansuje jako japoński specjał. Bardzo KFC przepraszam, ale z Japonią łączy go tylko nazwa zaczerpnięta od japońskiej potrawy. Oraz parę migawek z Kraju Kwitnącej Wiśni ze stereotypowej i nieprzyjemnie powierzchownej …

Pasta z czarnego sezamu

Pamiętacie, jak skarżyłam się, że mam teraz szalony czas w moim życiu? Coż, dalej go mam. Dlatego przepraszam, za tę ciszę na blogu. Jedną z tych szalonych rzeczy, które mi się teraz przytrafiają, było zapewnienie cateringu na maraton filmów japońskich zorganizowany przez Dyskusyjny Klub Filmowy Politechniki Wrocławskiej. Ja, kuchnia i jedzenie dla 200 osób. Gdyby nie …

Słodkie paluszki pocky

Z przyjemnością stwierdzam, że jest to pierwszy wpis w tym roku, który powstaje na zewnątrz, w ogrodzie, obok szalejącego w trawie kota i w nienachalnym cieple wiosennego słońca. Oczywiście, oprócz przyjemności – takich jak picie kawy na tarasie czy babcine wychodzenie na papierosa bez potrzeby owijania się w gruby polar – wiosna niesie ze sobą …

Krem z kukurydzy z miso

Przepraszam wszystkich za długie blogowe milczenie. Mój mózg jest bliski przepchania się przez kanał uszny i popełnienia samobójstwa od przeciążenia. Najciętniej wyłączyłabym go, zawinęła się w kulkę i odcięła od rzeczywistości. Oczywiście, nie jest to możliwe. Trzeba skądś wziąć energię – dużo energii – żeby przetrwać ten okres. Bo tu sesja, tu zima-niezima, tutaj decyzje, …

Wegański bulion dashi z makaronem udon

  Trochę nie chcę, żeby ten tydzień się skończył. Po weekendzie rozpocznie się bombardowanie zaliczeniami, bo – jak wiadomo – najlepiej wszystko wsadzić studentom w jeden tydzień. Także siedzę sobie i pocieszam się myślami o jedzeniu. I nad moimi pysznymi zakupami z Delikates Azjatyckich, które odkryłam dzięki znajomej (dzięki raz jeszce, M.!). Mają tam cudowny (jak …

Sałatka marchewkowo-sezamowa

Naszła mnie ostatnio ochota na jedzenie lekkie i raczej warzywne. Być może mój organizm stwierdził, że warto przyhamować po świątecznym obżarstwie. Bardzo dobrze, proszę bardzo. Oto sałatka. Bardzo prosta, chociaż wymagająca czekania. Trzygodzinnego czekania. Ale warto. Naprawdę. A potem, możemy sobie taką marchewkę podgryzać – ja nie wytrzymałam i to zrobiłam – ale jednak lepiej …

Anpan

Gdy na dworze zimno, najlepiej pokrzepić się czymś słodkim. A cóż jest lepszego w szary i chłodny porankek od świeżej, ciepłej jeszcze słodkiej bułeczki? I to własnoręcznie zrobionej? Anpan to połączenie japońskich tradycji z nowinkami z Zachodu. Słodka pansta anko to częsty skladnik słodyczy z Kraju Kwitnącej Wiśni. W 1874 roku niejaki Yasubei Kimura postanowił …

Nasu dengaku

Lato już definitywnie, ostatecznie się kończy. Jutro już studia, wstawanie o świcie, pośpieszna poranna kawa. Dni robią się coraz krótsze – nie ma odwrotu: jesień się zaczęła. Ale jest coś czarującego, a zarazem niepokojącego w tym stanie przejściowym, kiedy świat na chwile zastyga pomiędzy resztką ciepłego lata a deszczową, mglistą jesienią. To pora robienia ostatnich dżemów …

Klopsiki wołowe w sezamowej panierce

Ostatnio bierze mnie nostalgia. Za Japonią. Za Tokyo. Za nagłym ściśnięciem gardła, gdy z małego okienka samolotu dostrzegłam Fujiyamę, a po jakimś czasie – ogromny, ogromny twór, jakim jest stolica Japonii. Za siedzeniem w parku i jedzeniem świeżych krakersów ryżowych. Za przyjemnym zapachem drzewa cedrowego przy świątyniach i cmentarzach. Za rozmowami łamaną japońszczyzną ze starożytnymi …