Tag Archives: warzywa

Pieczony bakłażan z zieloną herbatą

Początek jesieni kojarzy mi się z fioletami. Fioletem coraz dłuższej nocy. Tym lekko brudnawym, idącym w czerń fioletem węgierek. I tym intensywnym i błyszczącym fioletem bakłażanów. A przecież bakłażany to warzywa raczej letnie, które kończą swój sezon wraz z nadejściem pierwszych jesiennych spadków temperatury. Mimo to, zawsze kojarzyły mi się z jesienią. Pewnie zawsze będą. Być …

Yasaidon, czyli wege lunch w misce

Koniec lata. Oszukuje nas ciepłem i grzejącym słońcem, ale już zaraz jesień. Koniec wakacji, ponownie rzucamy się w wir zajęć i obowiązków. A przecież trzeba coś jeść. Na szczęście, Japończycy wymyślili donburi, czyli dania składające się z ryżu i położonych na niego dodatków. I chociaż preferują oni donburi z dodatkiem mięsa — jak na przykład gyudon …

Yasai yakitori

Hej… Dzień dobry, to ja, Marysia… Pamiętacie mnie jeszcze? Ha, ha, haha… Znowu cisza na blogu, za którą okropnie przepraszam. Zaliczenia, egzaminy, praca i inne sprawy już dawno mnie powaliły na ziemię, ale co rusz dają mi jeszcze celnego kopniaka. Ale spokojnie, jeszcze tylko dwa tygodnie. Potem idę spać na cały dzień, następnie budzę się …

Przedsmak maratonu filmów japońskich

Jeżeli zaglądacie na mojego Facebooka, wiecie, że w poniedzałek (4 maja) będę serwować prekąski na maratonie filmów japońskich DKFu Politechniki Wrocławskiej. Być może mignął Wam nawet gdzieś plakat, na którym w dolnym roku widnieje moje logo (jest to rzecz dla mnie nowa i przyjemna, pozwólcie mi się trochę pochwalić). Oczywiście, okropnie się cieszę. Ale też, …

Krem z kukurydzy z miso

Przepraszam wszystkich za długie blogowe milczenie. Mój mózg jest bliski przepchania się przez kanał uszny i popełnienia samobójstwa od przeciążenia. Najciętniej wyłączyłabym go, zawinęła się w kulkę i odcięła od rzeczywistości. Oczywiście, nie jest to możliwe. Trzeba skądś wziąć energię – dużo energii – żeby przetrwać ten okres. Bo tu sesja, tu zima-niezima, tutaj decyzje, …

Sałatka marchewkowo-sezamowa

Naszła mnie ostatnio ochota na jedzenie lekkie i raczej warzywne. Być może mój organizm stwierdził, że warto przyhamować po świątecznym obżarstwie. Bardzo dobrze, proszę bardzo. Oto sałatka. Bardzo prosta, chociaż wymagająca czekania. Trzygodzinnego czekania. Ale warto. Naprawdę. A potem, możemy sobie taką marchewkę podgryzać – ja nie wytrzymałam i to zrobiłam – ale jednak lepiej …

Tonkatsu – czyli schabowy po japońsku

Któż z Nas, Polaków, nie zna schabowego – ciężkiego, tłustego (często smażonego na smalcu) kotleta? Och, może trochę demonizuje – wszystko zależy od kucharza. Ale tak czy siak, taki suty obiad to ciężki orzech do zgryzienia dla Naszego żołądka. Tonkatsu jest zupełnie inny – niby taki schabowy, ale – jak to bywa w kuchni japońskiej – doprowadzony …